Jak spełnić marzenia o aktorstwie - opowiada Małgorzata Polakowska

Aktorstwo to jeden z zawodów, który od zawsze rozpalał wyobraźnię młodych ludzi. O specyfice tej pracy opowiada gdyńska aktorka Małgorzata Polakowska, którą na co dzień można oglądać na deskach Teatru Gdynia Główna.

// fot. Marek Głuszczak

Swoich sił w aktorstwie próbuje wiele młodych osób. Magia sceny jest czymś co fascynuje kolejne pokolenia adeptów szkół aktorskich. Jak zauważa Małgorzata Polakowska zawód ten jest rodzajem powołania. To jest coś co się czuje od zawsze. W mojej rodzinie nie ma tradycji aktorskich, ale zawsze istniał pociąg do sztuki. Pierwszy krok postawiłam w Pałacu Młodzieży. Z tamtej dziecięcej grupy każdy związał się z  teatrem – opowiada aktorka Teatru Gdynia Główna.

 

Aktorem może zostać ten kto posiada wiarę we własne umiejętności, a także chce nad sobą pracować. Przede wszystkim potrzeba odwagi. Tak było też w moim przypadku w 2011 roku. Usłyszałam, że Ewa Ignaczak, a więc osoba, o której uczyłam się na kulturoznawstwie, organizuje przesłuchanie. Postanowiłam się zgłosić, mimo iż wiedziałam, że będę amatorem wśród zawodowych aktorów.  Przełamałam lęk, udałam się na casting i zaprezentowałam fragment Elektry. Pani Ewa po usłyszeniu mojego występu uznała, że warto zainwestować we mnie – mówi Małgorzata Polakowska.

 

Nie wystarczy tylko recytować tekst. Wszystkie myśli, skojarzenia, proces intelektualny mają swoje odzwierciedlenie w ciele, w ruchu, geście, w akcji fizycznej, dlatego tak ważny jest trening aktorski: systematyczne ćwiczenia fizyczne, głosowe czy wyobraźni. – dodaje aktorka.

 

Elementem, który zawsze towarzyszy występom scenicznym młodych artystów jest trema. Jednak jak podkreśla Małgorzata Polakowska jest to coś motywującego, zwłaszcza dla debiutantów. Czułam na początku tremę, ale to jest coś bardzo mobilizującego, pozwala zmierzyć się z samą sobą. Nigdy nie wiemy kto jest na widowni, dlatego tak ważne jest aby patrzeć na widza, odbierać sygnały i reagować na nie. – wyjaśnia.

 

W pracy aktora teatralnego ważne jest nawiązanie dobrej relacji z publicznością. Jak opowiada aktorka Teatru Gdynia Główna najbardziej lubi występować przed dziecięcą widownią. Uwielbiam dzieci. Mam wrażenie, że one widzą więcej, posiadają niezwykłą intuicję. Podoba mi się, jak ingerują w spektakl, jak komentują. Od razu wiem, czy to, co robimy sprawdza się czy też nie. Lubię wtedy improwizować i wchodzić w dialog z dziećmi, dzięki temu spektakl jest wciąż żywy – opowiada Małgorzata Polakowska.

 

Artystka teatralna życzy młodym aktorom, by cechowali się otwartością, która jest jednym z najistotniejszych elementów w tej pracy. Obok tego życzę początkującym aktorom otwartości na świat, by pielęgnowali w sobie autentyczność i szczerość. By mieli odwagę świadomie wyzbyć się profitów, aprobacji, poklasku, a za to codzienne stawiali sobie wyzwania i pielęgnowali w sobie dziecięcą ciekawość świata - dodaje.

 

Małgorzata Polakowska jest absolwentką Południowobałtyckiej Akademii Teatru Niezależnego. W Teatrze Gdynia Główna występuje w spektaklu Braciszek i SiostrzyczkaCo się przyśniło Georgowi, że zaspał czy Von Bingen. Historia Prawdziwa.

 

Paweł Plecha

e-mail: eratusz@gdynia.pl

20.05.2017 07:00 Ocena: 0

Zobacz także:

Pieszy Rajd Kaszubski czeka na śmiałków

42 km pieszo, poszukiwanie białej broni, zadania kulinarne, to tylko niektóre z atrakcji czekających na uczestników Pieszego Rajdu Kaszubskiego, który odbędzie się 17 czerwca. Zapisy wciąż trwają.

Święto gdyńskich strażaków

Ich służba jest wymagająca i odpowiedzialna, ale jak sami mówią nie wyobrażają sobie bez niej życia. W czwartkowe przedpołudnie strażacy z Gdyni celebrowali swoje święto - Dzień Strażaka. W reprezentacyjnych mundurach świętowali przed komendą przy ulicy Władysława IV. Oprócz strażaków w obchodach wzięli licznie udział mieszkańcy. Najmłodsi mogli podziwiać wozy ratowniczo-gaśnicze, zarówno te zabytkowe, jak i najnowsze pojazdy gaśnicze. Gratulacje i życzenia, w imieniu samorządu gdyńskiego, złożył strażakom dyrektor UM Jerzy Zając.

Rewitalizacja osiedla ZOH – budowa zbiornika retencyjnego

Prace przy budowie zbiornika retencyjnego na ul. Komierowskiego w rewitalizowanej części Chyloni są coraz bardziej zaawansowane. Podziemna konstrukcja będzie mogła zgromadzić około 1500 m sześc. deszczówki, spływającej między innymi z ul. Morskiej. Uwagę mieszkańców zwracają pokaźne kolektory (z nich powstaje zbiornik) o średnicy 260 centymetrów. Łączna długość zbiornika wyniesie 140 metrów.